Jeszcze dwa lata temu w pieluchach siedziałam
i pomysłu na siebie w ogóle nie miałam
Aż w ciepły dzień sierpniowy roku 2010-go
Naszło mnie na wspomnienia okresu licealnego
Kiedy to brałam mulinę czy koraliki z zasłonki
i robiłam z nich bransoletki przyjaźni, pierścionki
I tak pomyślałam: "A co mi tam szkodzi...
Wiele statystyk na świecie dowodzi,
Że talenty z dzieciństwa dość dobrze rokują
Gdy w głowie dojrzałej kobiety pączkują ..."
I tak oto duszę mą proartystyczną
Próbuję składać w całość logiczną
By choć kilka osób na całym Globie
Znalazło swą duszę w tym co z pasją robię ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz